wtorek, 9 września 2014

Pocztówka z ...Girony




My ludzie klimatu umiarkowanego uwielbiamy dyskutować o pogodzie.
Że wiosna późna , że lato chłodne albo że zbyt deszczowe. W sierpniowej pogodzie dopatrujemy pierwszych oznak jesieni....moją receptą by lato było gorące i długie jest .... Przekładanie urlopu do września. Tak było i tym razem.









Dziś proponuję wam spacer po katalońskiej Gironie, która od Luksemburga oddalona jest o 1060 km i tyle przejechaliśmy w pierwszym dniu naszych wakacji.




Sama Girona, niestety dla siebie samej położona jest w pobliżu Barcelony  i wybrzeża Costa Brava i traktowana jest jako miejsce tranzytowe...jest nawet statystycznie rzadziej odwiedzana niż Figuares i muzeum Salwadora Dale'go .....




A szkoda, bo tu znajduje się jedna z pięciu najlepiej zachowanych , oryginalnie starych starówek ...






I oryginalna w swej formie katedra ..... fantastycznie położona , górująca nad miastem, z NAJwiększą nawą na świecie, i wspaniale zachowanymi gobelinami z 1100 roku ...





Gironę można też obejść starymi murami z różnych epok-







raz po raz wspinając się na strażnicze wieże i podziwiać piękną panoramę miasta, w świetle zachodzącego słońca





zajść do magicznych ogrodów Francheski






Oraz przespacerować się malowniczym nabrzeżem rzeki  Onyar

....




przejść po licznych mostach




pospacerować wokół łaźni arabskich





....


czy po prostu posiedzieć na naprawdę licznych schodach








Jeżeli mnie więc zapytacie czemu nie wybrałam Barcelony na nocleg, to wam odpowiem....
Bo już byłam,
Bo na tak krótko ....to akurat Barcelona zostawi niedosyt
Bo lubię i to czasem nawet bardziej odkryć mniej słynne ale nie mniej piękne miasteczka Europy....



Szczerze jest to wycieczka na jeden dzień. My. Spędziliśmy w nim wieczór i poranek przed dalszą drogą na Costa Blanca ( kolejne 700 km ) ale wspomnienie tego miasteczka długo zagości w moim sercu

78 komentarzy:

  1. Czylli jesteści długodystansowymi wycieczkowiczami :-) W Gironie byłam tylko na lotnisku i nie miałam okazji zwiedzać tego miasta , a jak widze jest czego żałować. Bardzo lubię podrózować samochodem i wstępne postanowienie na najbliższe wakacje jest własnie takie. Po tegorocznych lotniczych zawirowaniach i w przenośni i dosłownie chcemy odpocząć od latania ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak jak pisałam
      Lotnisko - wybrzeże :)
      Tym razem udało sie dalej :)

      Usuń
  2. Wspaniała architektura. A mosty z kłódkami to widzę, że w wielu miastach są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bardzo wielu :) w Luksemburgu tez :)

      Usuń
  3. Ciekawa relacja z podróży i interesujące miejsce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. oj podróżujesz Dziewczyno!:) ładne miejsce na długie spacery!

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo, tak temat pogoda, jak rzeka:)))
    Ależ tam pięknie, nic dziwnego że wspomnienie tego miasteczka na długo zagoszczą w Twoim sercu, ja jestem nim zauroczona, a widziałam tylko tyle ile mi pokazałaś:)):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Girona bardzo korzystnie , nawet na tle tysięcy miast w których byłam :)

      Usuń
  6. Piękne, bajeczne miejsce. Takie podróże długie samochodem nie są mi straszne, lubię bardzo zwiedzać, nie tylko grzać tyłek na słońcu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak , pewnie do Chorwacji samochodem jechaliscie :)
      Ja odkryłam nowy sposob na urozmaicenie sobie podróży - audiobooki , jak śpią panny albo oglądają bajki albo sie bawią same ;)

      Usuń
    2. Z roczną Natalką jechałam na Litwę, Łotwę i Estonię z przyczepą kampingową, a z małą Emilką objechaliśmy kawał Europy samochodem, noclegi po drodze przypadkowe , nawet dojechaliśmy do Albani ;)
      Więc nie tylko Chorwacja ;)

      Usuń
    3. O widzisz , a ja tylko tegoroczną Chorwacje kojarzyłam i ... Ubiegłoroczną ;);)
      Razem mozemy mówić ?! I co ?! Da sie ?!?! Da się !!!!

      Usuń
    4. Tak, bo ta Chorwacja w zeszłym roku, to tylko dla Natalki , ona nie znosiła podróży tak dobrze jak Emilka, w tym roku Chorwacja znowu, bo jak pisałam nasze plany szlak trafił i myślałam że nigdzie nie pojedziemy, dlatego znowu ta chorwacja, bo wszystko na szybko i w ostatniej chwili, a miała być Czarnogóra i mimo że tam kiedyś też bylismy, to nie zobaczylismy wszystkiego. Natalka już podóże znosi lepiej, mogę powiedzieć, że je polubiła ;) Ale nasze podróze zawsze wyglądały tak, że pierwszy tydzień zwiedzania, a drugi odpoczywania ;)

      Usuń
    5. Takie podróżowanie to ja rozumiem :€:):):)

      Usuń
  7. To są uroki docierania do celu własnym sprzętem! Jestem zagorzałą zwolenniczką. Tak jak starych miast i miasteczek nieznanych szerszym masom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez . MImo ze w gruncie rzeczy lubie latać ;)
      Choć kiedy mówiliśmy ze jedziemy na wakacje 1750 km wszyscy patrzyli z ... Politowaniem .

      Usuń
  8. Hiszpanie kocham, zwlaszcza wspomniana przez Ciebie Barcelone:) Pare ladnych lat temu bylam na europejskiej "objazdowce", zwiedzilam kilka malo uczeszczanych przez turystow miast Hiszpanii, ale w Gironie nie bylam.. Piekne miejsce!
    A Ciebie kocham za te chuste zawiazana na wlosach!!!! Pieknie!!!!
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam sie wżeniła Hiszpania w rodzinę , więc pewnie nie raz jeszcze pojedziemy ;);)
      Choć chyba juz nie latem ... 40 st upały to nie dla mnie ;);)
      Chusty , szale i kapelusze to był ratunek na włosową masakrę ;);)

      Usuń
  9. Eh, szkoda, że nie mieliśmy czasu jej zwiedzić przy okazji pobytu Barcelonie :( piękna architektura i cudowny klimat. Jeszcze takie piękne niebo macie na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazda przyćmiewa perełki ;);) a Barca jest magiczna , więc ... Tym bardziej łatwo nie dostrzec mniejszych miast wokół ;)
      Dziekuje za fotograficzny komplement ;)

      Usuń
  10. ale miałaś piękne wakacje !
    widoki cudowne ! mam nadzieję że uda kiedyś mi się pojechać i zwiedzić !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ! A to nie koniec zachwytów nad Hiszpanią :)

      Usuń
  11. To miasteczko jest magiczne!!! Aż mnie zatkało przy tych fotkach! Tyle schodów, murów...mostów! Ale bym sobie po nich połaziła!!! To naprawdę chyba najpiękniejsze miejsce jakie do tej pory widziałam!
    Szczerze Ci Aniu zazdroszczę tej wyprawy:)))
    My jeno po kraju jeżdzimy... Gdybym tak się miała gdzieś po za granice wybrać, to to miasteczko będzie na pierwszym miejscu!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Edytko , bylabyś zachwycona !!! Ja jestem !!!
      Girona jest warta każdego westchmienia !!! Zycze Więc Ci byś kiedyś tam dotarła!!!
      Bo jak nikt inny ( może poza mną ;););) potrafisz cieszyć sie z każdego kolejnego schoda , każdej wieży do zdobycia i mostu do przejścia :):)

      Tobie tez dedykuje Jeden z przyszłych postów z latarnią morską w tle ....

      Usuń
    2. O! To na latarnię teraz czekam!

      A cieszyłabym się bardzo tą Gironą...tak jak mówisz:D

      Usuń
  12. Oj, widzę,że nie tylko ja lubię daleko jeździć ;-);a miejsce obłędne chociaż szkoda;że tak pieruńsko daleko od Lublina...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to ile cudownych miejsc po drodze ;);) do zobaczenia :):)

      Usuń
  13. Bardzo ciekawe miejsce i zdjęcia. Piękne zestawy i świetne połączenie kolorystyczne. Bardzo ładnie wyglądasz w tych kolorach. Będę miała Cię stale na oku :) Dodałam Twój blog do obserwowanych :) W końcu po zmianach mogę sobie na to pozwolić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu i tak często zaglądałaś , ku mojej wielkiej radości :):)
      Miejsce bardzo ciekawe , z klimatem .... I dobrą katalonską kuchnią :)

      Usuń
  14. oj i widzę kolejną cudną podróż i piękne miejsce pełne słońca i gorącej atmosfery, chyba Wam troszkę zazdroszczę tych widoków - schody, architetura, urocze ścieżki, mury... och, ach... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę Ci takiej wycieczki ! :)) Piękne widoki, budynki i na 100 % niezapomniane chwile... Zdjęcia pełne słońca, aż robi się smutno na samą myśl, że jest już wrzesień... robi się chłodniej i jak na tą chwilę ( u mnie przynajmniej) ciągle pada. :(

    pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och AleŻ ja
      Lubie jesień . Najbardziej na świecie ... Te ciszę w przyrodzie , chłodne wieczory i barwy ...... U mnie , po powrocie słonecznie i na szczęście chlodniej niż w Hiszpanii , 24 st w zupełności mi wystarczają :)

      Usuń
  16. Anula...jak tam jest wspaniale ,nawet na zdjęciach czuć ten klima :))
    fajnie i zazdroszczę,nigdy nawet nie byłam w tamtych okolicach :((
    czekam na dalsze opowieści o wrześniowych wakacjach !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezeli choć w części na zdjęciach czuć ten klimat , to jest to dla mnie największy komplemet :)
      Hiszpanie będziecie mieć cały wrzesień ;)

      Usuń
    2. piękne zdjęcia porobiliście :))
      ja już Ci chyba pisałam,że w 1 wersji miałyśmy z córą lecieć do Hiszpanii własnie na wakacje,ale wystraszyłam się ,że za daleko od domu,dwie bezbronne kobietki same :))

      Usuń
    3. ;) nie masz czego żałować , Chorwacja jest piękna :)

      Usuń
  17. wow wow 1000km w jednm kawalku to szmat drogi :) ja chyba jednak zawitalabym do barcelony mimo ze tez bylam... barcelona mnie tak zauroczyla ze bez wahania bym tam wrocila, mimo ze nie mam w zwyczaju dwa razy wracac do tego samego miejsca :)

    buziak Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie , ja uznałam ,że byłoby to jak lizanie lizaka przez szybę , w Barcelonie trzeba sie rozsmakować , nie liznąć ... I na nią kiedyś przyjdzie czas ... Ponownie :)

      Usuń
  18. A ja muszę jednak pomarudzić na wrześniowa pogodę!!! Bo mi się wymarzony weekend zbliża i dupcia z tegoż będzie, przez pogodę właśnie!!!!
    Aniu, przepiękna pocztówka!!! Cieszę się, że wybierasz takie właśnie miejsca. Mało znane i omijane prze turystów!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pakuje walizki do Pl to tez marudze, ze muszę przewidzieć każdą pogodę . Choć zdążyło mi sie chodzić w jeansach i szybletach w 30 st upale ;) i ubierać sweter mojego taty w czasie tego samego tygodnia ;);)
      Znane tez lubie :) ale satysfakcję mam większa jak odkryje coś nowego , zwłaszcza jak mnie zachwyci ...chwyci za serce .... I nie chce puścić

      Usuń
  19. Przepięknie miejsce!!!,zdjęcia!! :),najbardziej urzekły mnie te na schodach!!!:)
    Pozdrawiam :*
    _________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie byłam w G, ale chętnie bym zwiedziła. Zapowiada się całkiem sympatycznie...
    Chciałam też dodać, że przepięknie ci w tej granatowej chusteczce na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ,ze ktoś dostrzegł Moj mały wkład "modowy" w tego posta :)

      Usuń
  21. Bardzo lubię te Twoje wycieczki to takich nieodkrytych, pięknych i ciekawych miejsc.

    OdpowiedzUsuń
  22. aaa jakie cudowne widoki - pięknie ci w kobalcie <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie dziwię się, że zostanie w Twoim sercu - piękne miejsce!
    Obserwuję. Buziaki, Michalina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mi miło , witam :)
      :) miasto jedne z tych niezapomnianych :)

      Usuń
  24. MAGICZNE MIEJSCA, MAGICZNE KRAJOBRAZY.........

    pozdrawiam:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie wyglądasz z tą chustką - opaską :)

    Zazdroszczę Ci tej Hiszpanii.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki , jak widzisz wzięłam poprawkę na okulary ;);)
    Choć i tak Moj mąż jak na dziwaka patrzył ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja urlop przekładam na październik i niech będzie jeszcze piękna pogoda, jesień też przecież potrafi być piękna, póki co musi mi wystarczyć krótki wypoczynek w górach...
    Zdjęcia cudne, wspaniałe widoki a fotka na moście urocza...pozdrawiam Ciebie i dziewczynki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) październik to tez dobry pomysł :) ale ja :):):) zostaje od jutra mamą dziecka szkolnego , zaczynamy primerie :)
      Choć w sumie obowiązek szkolny , a co za tym idzie niemożność opuszczania zajęć zaczyna sie dla dzieci od 4 rż . I jest tutaj to traktowane poważnie :)
      Dzięki Basiu za tyle życzliwych słów

      Usuń
  28. Przepiękne zdjęcia. Strasznie chciałabym zobaczyć te miejsca, które pokazujesz.
    Aniu, bardzo ale to bardzo podobasz mi się w białych spodenkach, granatowej bluzce i chusteczce na głowie. Wyglądasz jak nastolatka. Ślicznie ! I ten granatowy, taki piękny. Gdyby nie moje skrzywienie kolorystyczne, to kupiłabym sobie coś w tym kolorze.
    Pozdrawiam cieplutko ;):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzyć to mieć ! Więc może pewnego dnia wybierzesz sie w podróż :)
      Co do granatu jest piękny , cieplejszy niż czerń , poza tym , juz nie raz nas zaskakiwałaś czymś spoza standardowej palety kolorów ;);) może byc i raz granat ! Zwłaszcza ze pięknie komponuje sie i bielą i czernià :)

      Usuń
  29. To się rozminęłyśmy...ja Gironę uwielbiam...te mury po których fajnie spacerować (nawet w lutym)!!! wąskie klimatyczne uliczki. W jednej z nich jest ukryty sklepik w którym za każdym razem kupujemy z Michem pierścionek, taka mini tradycja:) Podoba mi się też ogromny park platanów przy starówce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prosze !!! Cieszę sie ,że w Gironie byłaś nie tylko tranzytem , to bardzo bardzo urokliwe miejsce :) my byliśmy przypadkiem , a raczej z podziału trasy ;);) 1000+ 700 , po tysiącu szukałam czegoś fajnego - znalazłam Girone :)

      Usuń